Orlando Fundichely szuka nowych wyzwań

Serca polskich widzów skradł rolą Sergia w kultowej telenoweli "Luz Maria". Później mogliśmy go podziwiać w takich telenowelach, jak "Osaczona" czy "Dom po sąsiedzku". W najnowszym wywiadzie opowiedział o swoich planach na przyszłość.

Rozwiedziony i mający dwie córki, kubański aktor Orlando Fundichely ("Luz Maria") zarówno w pracy, jak i w miłości musiał dostosowywać się do wielu zmian. Wciąż poszukuje jednak nowych wyzwań na swojej drodze. Urodził się na Kubie, ale ponad dwie dekady swojego życia spędził w Peru. Po rozstaniu z prezenterką telewizyjną Kariną Riverą przeprowadził się do Miami. Często jednak zagląda do Peru, gdzie mieszkają jego córki i gdzie promuje swój najnowszy film "Locos de amor 3".


Twoje życie zmieniło się radykalnie w ostatnich latach...


Tak, rozwiodłem się i osiedliłem w Stanach Zjednoczonych. Przebywanie w jednym miejscu może doprowadzić cię do ewolucji. Czasami jeden odchodzi z obowiązku, inni z konieczności, ale życie jest drabiną i trzeba się spinać krok po kroku.


Zawodowo, co u Ciebie słychać?


Obecnie promuje trzecią część "Locos de amor", bardzo udanego peruwiańskiego musicalu. Śpiewam w nim po raz pierwszy publicznie i ku mojemu zdziwieniu otrzymałem wiele komplementów.


Po dwudziestu latach znów spotkałeś na planie Katię Condos...


Spotkanie było piękne. W "Cosas del amor" chemia z nią była ogromna, a teraz została powtórzona za sprawą filmu. Ona jest świetną aktorką.


Co pamiętasz z tej i innych produkcji, w których zagrałeś?


Wielu ludzi mnie poznało. Zaczynałem na Kubie, gdzie wciaż jestem rozpoznawany za sprawą policyjnego serialu "Día y noche". W 1998 roku nagrywałem w Peru telenowelę "Luz Maria", która przyniosła mi rozpoznawalność na całym świecie. Następnie wyjechałem do Miami, gdzie przyszły role w takich produkcjach, jak "Miłość nic nie kosztuje", "Dom po sąsiedzku", czy "Relaciones peligrosas" za które zostałem nominowany do nagrody "Tu Mundo". Za rolę w "Al fondo hay sitio" kandydowałem do nagrody Lucesa. Mam szczęście otrzymywać nominację i nieszczęście, nigdy nic nie wygrywać (śmiech).


W telenoweli "Luz Maria" jego bohater był nieszczęśliwie zakochany w pięknej Lucecicie / fot. America Televisión

Czy powrót do Miami był motwowany Twoją separacją?


To był nieprzyjemny proces i dlatego zdecydowałem się schronić u boku mojej rodziny i przyjaciół. Ci ludzie są jedynymi, którzy mogą Ci w takiej sytuacji pomóc.


Kto był większym winowajcą?


Przy okazji chcę wyjaśnić, że ostatnio wyciekły pewne zdjęcia na których jestem z kobietą i zasugerowano, że to małżeństwo skończyło się z powodu mojej niewierności, a to kłamstwo. Związek już od dawna nie funkcjonował.


Czy przed podjęciem tego kroku próbowałeś się pogodzić?


Nie było takiej naszej woli. Próbowaliśmy dwa razy, ale trzeci kryzys okazał się już tym ostatecznym.


Czy w związku z tym czujesz się przegrany?


Mamy dwie wspaniałe córki, Doris (lat 20) i Lucianę (lat 11), dlatego musimy iść do przodu. To one są naszym priorytetem.


W "Osaczonej" zagrał okrutnego Ignacio Montiela / fot. Venevision

Czy dogadujesz się ze swoją byłą żoną?


Nie powiem, że jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi na świecie, ale mamy bardzo ważne powody, aby starać się żyć w zgodzie i normalnie funkcjonować.


Czy masz teraz partnerkę?


Tak, ma na imię Susana. Jest Kubanką i poznałem ją na Facebooku kilka miesięcy temu. Jest bardzo dobrym człowiekiem, a zawodowo zajmuje się ubezpieczeniami na życie. Obiecałem sobie, że nie zakocham się już w nikim ze świata artystycznego i cieszę się, że tak się stało.


Bardzo zmieniłeś swoje życie...


To nie było łatwe. W moim wieku (51 lat) myślisz, że masz już wszystko uporządkowane: rodzinne gniazdo, miejsce na starość... i nagle to tracisz. Nadchodzi wtedy czas, by się na nowo określić. Na szczęście jestem bardzo ryzykowny i to przemawia na moją korzyść. Mam teraz dobrą passę zawodową i rodzinną. To będzie piękny rok, mam ważne plany do zrealizowania.


Uchylisz rąbka tajemnicy?


Zamierzam wyprodukować miniseriale i mam ofertę pracy w Meksyku, której nie mogłem się oprzeć.

0 wyświetlenia

W telegraficznym skrócie

Obserwuj nas

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube
  • Instagram

Zapisz się do naszego Newslettera

  • White Facebook Icon
  • Biały Instagram Ikona

© 2020 Telenovela.pl  l  Wszelkie prawa zastrzeżone

KONIEC ZDJĘĆ

Meksykański amant JOSE RON ("Włoska narzeczona") zakończył zdjęcia do nowej telenoweli "Ringo", w której stworzył miłosny duet z Marianą Torres. "Nostalgia i wdzięczności. Właśnie kończymy wspaniałą przygodę" - wyznał na Instagramie. Telenowela będzie musiała jeszcze chwilę poczekać na swoją premierę. Televisa poinformowała o przedłużeniu "Mi marido tiene familia", w której pasmo miała wejść produkcja z Ronem.