Kilka dni temu informowaliśmy, że ani Alanur, ani Ziya i Seher nie pojawią się w finałowych odcinkach „Listu pożegnalnego”. Trójka głównych bohaterów serialu odeszła przed finałem. O tym, jak i dlaczego to się stało, można przeczytać tutaj.
Czytaj również: Szok! Tych aktorów zabraknie w ostatnich odcinkach "Listu pożegnalnego" >>
Nurgül Yesilcay, która dała życie Alanur, od dekad jest jedną z najpopularniejszych i najbardziej cenionych aktorek w Turcji. My, polscy widzowie, poznaliśmy ją również w kilku znich, jak „Rozdarte serca” i „Sułtanka Kosem”. Aktorka, która w tym roku kończy 50 lat, zachowuje swoją młodzieńczość i energiczność. Potrafi ukryć co najmniej 5-10 lat swojego wieku, co możemy zobaczyć aktualnie w „Liście pożegnalnym”.
W serialu – choć miała swoje uwagi – uwielbiała pracować z innymi. Jednocześnie nie kryła swoich przemyśleń na temat tego, jakie seriale jej zdaniem powinien zostać nakręcone i emitowane w tureckiej telewizji.
„Nie potrzebujemy aż tylu dramatów, ludzie nie potrzebują ich w takich ilościach. Życie jest tu teraz bardzo trudne. Kiedy ludzie wracają do domu, chcą się śmiać, odprężyć. Potrzebujemy więcej, dużo więcej seriali komediowych. Dobrze by było też, gdyby w poważniejszych historiach było więcej humoru, żeby ludzie mogli się śmiać i chociaż na chwilę zapomnieć o codziennych troskach, które ich przytłaczają”- wyznała.
Więcej informacji o telenoweli "List pożegnalny" znajdziecie na stronie:
www.telenovela.pl/list-pozegnalny



