top of page

Miłość, pokój, przebaczenie – finał "Drogocennej perły"

W poniedziałek po sześciu miesiącach emisji pożegnaliśmy bohaterów brazylijskiej telenoweli "Drogocenna perła" (oryg. Joia rara). W ostatnim odcinku twórcy wyrazili ujmujące przesłanie pokoju, miłości, przebaczenia i oświecenia, tak ważne w obecnych niespokojnych czasach.

Spodziewaliśmy się emocjonalnego zakończenia, a po obejrzeniu kilku zdjęć w internecie przed ostatnim odcinkiem wiedzieliśmy już, że telenowela będzie mieć swój finał w sali kabaretu Pacheco Leal, gdzie pracuje i występuje wielu bohaterów. W wydarzeniu uczestniczyli wszyscy aktorzy (oczywiście poza „złoczyńcami”) oraz autorki telenoweli, pisarki Duca Rachid i Thelma Guedes, które pojawiły się epizodycznie w roli publiczności, co było bardzo miłym akcentem.



W minionym tygodniu doszło do ostatecznego finału Manfreda, postaci, która w każdej innej telenoweli byłaby czarno-białym złoczyńcą, ale nie w "Drogocennej perle". Postać, która choć widzimy dopuszczająca się okrucieństwa, jest traktowana bez oceniania przez tych, których skrzywdził, głównie Ernesta, człowieka, przy którym dorastał, myśląc, że jest jego synem, a ten jak się dowiedzieliśmy, wysłał go do pracy w obozie pracy dla dzieci. Manfred trawiony paranoją, nienawiścią i zemstą porywa Perlę, którą uważa za swoją córkę. Jego plan ucieczki do Francji zostaje udaremniony i tygodniami przetrzymuje Perlę w opuszczonej stodole, nie mając planu awaryjnego, gdy Perla popada w gorączkę.


W końcu zostaje odkryta ich lokalizacja, a policja i rodzina Perli przybywają, aby namówić Manfreda, aby przejrzał na oczy i pozwolił na uwolnienie dziewczynki. Jednak Manfred ma inne plany i udaje mu się uciec z Perlą, którą zostawia w innej szopie na opuszczonej farmie, tylko po to, by ścigająca go policja zablokowała jego samochód. Wycelowany w niego policyjny pistolet wykonuje nagły i pochopny ruch, a Ernest, o którym wiemy, że nie jest jego ojcem, instynktownie rzuca się na Manfreda, aby mu pomóc. Zarówno Ernest, jak i Manfred zostają postrzeleni, w tej scenie widzimy strach Manfreda, gdy zdaje sobie sprawę, że to będą jego ostatnie chwile w ramionach Earnesta.


Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

Perla do końca próbowała wyzwolić tkwiące w Manfredzie pokłady dobra / fot. Globo

Zarówno Carmo Dalla Vecchia, jak i José de Abreu są absolutnie znakomici w swoich rolach, a w chwilach intensywnej tragedii, ich bohaterowie znajdują ukojenie i poziom człowieczeństwa rzadko spotykany u bohaterów telenoweli, pozwalający im przebaczyć i odnaleźć spokój w sobie.


Manfred umiera, a Ernest w poważnym stanie trafia do szpitala, gdzie odwiedza go Gertrude (Ana Lucia Torre), która wyjawia, że to ona zabiła jego żonę, a nie on sam, jak błędnie sądził przez te wszystkie lata. Ta myśl przez lata napełniała go poczuciem winy, które go pochłonęło, zżerało i zbrodnią, której dzieci nie mogły mu wybaczyć. W tych chwilach doświadczamy historii "Drogocennej perły" nie jako prostego liniowego rozwoju, ale jako buddyjski krąg życia, w którym czyny, zarówno dobre, jak i złe, wracają do nas, a scenarzyści zręcznie tworzą wspomnienia naszych czynów z młodości.


Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

Scena wybaczenia i pożegnania pomiędzy Ernestem i Manfredem / fot. Globo

Perla wciąż jest zaginiona. Ukrywa się, wyczerpana i przestraszona w stodole, gdy rozpęta się burza. Sonan (Caio Blat), który choć nie jest już mnichem, ale pozostaje jej przewodnikiem i nauczycielem, medytuje, gdy jego żona Matilde śpi, i zdaje sobie sprawę, że musi iść i szukać Perli.


W czasach, gdy programy o zjawiskach nadprzyrodzonych wydają się przedstawiać jedynie nadprzyrodzoną przemoc, horror i zło, jest to łagodna duchowość, która wywołuje poczucie połączenia z całym życiem, czymś głębszym niż tylko materialnym, fragmentarycznym i ostatecznie pozbawionym znaczenia wszechświatem. W scenie przyprawiającej o gęsią skórkę, gdy Sonan spacerował przez las, chmury się rozstąpiły, a promień słońca wskazywał kierunek, w którym znajdzie Perlę.


Warto w tym miejscu przypomnieć, że Perlę grała dziewięcioletnia wówczas Mel Maia, która nie tylko musiała grać oświeconego Rinpocze, ale musiała odegrać wszystkie emocje, zarówno strach i złamane serce, jak i współczucie i miłość, poziom występu, z którym wielu aktorów dwukrotnie lub trzykrotnie starszych od niej miałoby trudności.


Gdy Perla jest już bezpieczna, ona i dzieci Ernesta odwiedzają go w szpitalu, gdzie widać, że nie stawia on oporu życiu, nie ma bitew do stoczenia i odnalazł w sobie spokój. Jego córka Hilda oraz dwaj synowie Viktor i Franz przebaczają mu i deklarują miłość do niego, a następnie odchodzą, zostawiając Ernesta samego z Sonanem i Perlą. Sonan prowadzi Perlę, aby położyła dłonie na czole Ernesta, a gdy ten zasypia, ofiarowują mu ostatnią mantrę.


Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

W ostatnim odcinku telenoweli Ernest odchodzi w pokoju w towarzystwie ukochanej wnuczki / fot. Globo

W żadnym momencie "Drogocenna perła" nie popada w skrajność, jak pragnie wiele amerykańskich produkcji. Widzimy, jak czas upływa w życiu bohaterów, a liczne pary, które się spotkały, jedna po drugiej, zaczynają zawierać związek małżeński. Jesteśmy także zabierani na spotkanie rodzinne, gdzie prawnik odczytuje ostatnią wolę i testament Ernesta.


To, co potem nastąpiło, było całkowicie nieoczekiwane i zdecydowanie było najlepszym zakończeniem. Przenosimy się w czasie do momentu, gdy Perla jest dorosłą osobą i wraca do Tybetu, do klasztoru, aby objąć rolę mnicha.


Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

Dorosła Perla Rinpoche, w tej roli uznana brazylijska aktorka Gloria Menezes / fot. Globo

Wyobrażaliśmy sobie, że byłoby niesamowicie zobaczyć "Drogocenną perłę" osadzoną we współczesnej Brazylii i zobaczyć, co stało się z potomkami bohaterów. Tak też się stało. Po obejrzeniu ceremonii w Tybecie zabrano nas do pomieszczenia, gdzie akcja rozgrywa się w 2014 roku, gdy Rinpocze Perla (obecnie grana przez cenioną aktorkę Glorię Menezes) udzielała wywiadu dziennikarzowi, który pytała ją o jej autobiografię. Perla opowiada historie wielu bohaterów, co się wydarzyło i gdzie trafili. Rodzice Perli, Franz i Amélia, nigdy nie spędzili dnia osobno i umarli razem w tym samym czasie, prowadząc razem uczciwe i satysfakcjonujące życie w pokoju i harmonii.


Potem widzieliśmy, jak Perla wychodziła na scenę kongresu, gdzie wygłosiła najwybitniejsze i podnoszące na duchu przemówienie na temat pokoju i miłości. Kiedy to robi, widzimy sceny wojny i terroryzmu, ale potem widzimy Mahatmę Gandhiego, Matkę Teresę, Martina Luthera Kinga i Dalajlamę.


Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

Duca Rachid i Thelma Guedes, autorki telenoweli "Drogocenna perła" / fot. Globo

Poniżej fragment końcowego przemówienia Perli. W ostatnim odcinku twórcy "Drogocennej perły" wyrazili ważne przesłanie pokoju, miłości, przebaczenia i oświecenia, tak ważne w tych niespokojnych czasach, w których obecnie żyjemy.


Drodzy towarzysze tej pięknej podróży przez życie,
Dziś jesteśmy tutaj, aby rozmawiać o pokoju. Wiele istot cierpi na tej planecie z powodu braku pokoju. Istoty ludzkie niszczą życie innych, atakują budynki na całym świecie, a wszystko to dla pieniędzy i władzy. Ale nikt nie jest spokojny, cierpią, powodują ból. Uważamy, że pokój istnieje w miłości bliźniego. Kim zatem jest ten drugi, którego powinniśmy kochać? Tą osobą jesteśmy my sami. Miłość jest prawdziwą Drogocenną perłą w życiu. W tym pokoju, w tym mieście, w tym kraju, na tej planecie, w tej galaktyce, w tym wszechświecie wszystko jest niezwykle delikatne. Istota tych nowych czasów wielkiego zamieszania i niekończących się barier, które się nie zatrzymują, nie istnieją, są iluzją. Jesteśmy wszyscy razem. Wielu naukowców, w tym zdobywcy nagrody Nobla, postrzega życie od ziemi do nieba jako piękny poemat. Musimy żyć w pokoju. Rozmyślajmy nad naszymi negatywnymi myślami, które mogą zranić naszych bliźnich. Jeśli potrafimy się uśmiechać, możemy dotrzeć na drugi koniec świata. Nasza miłość i szacunek dla każdego stworzenia dotrze i przyniesie korzyść każdemu stworzeniu we wszechświecie. Tylko współczucie i miłość do każdej istoty na tej planecie przyniosą wszystkim pokój i szczęście. Pokój jest decyzją każdego z nas, ponieważ każdy z nas ma w sobie miłość.
Prawda jest taka, że ​​miłość jest najbardziej drogocenna perłą życia.


447 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comments


Najnowsze