Oya Unustası o swojej postaci w „Różach i grzechach”: „Berrak doprowadza mnie do szału”
- Telenovela.pl

- 51 minut temu
- 2 minut(y) czytania
Oya Unustası, która w popularnym serialu Novelas+ „Róże i grzechy” wciela się w Berrak, otwarcie opowiedziała o swoich odczuciach związanych z tą kontrowersyjną bohaterką. Aktorka przyznała, że próba zrozumienia Berrak była dla niej wyjątkowym doświadczeniem, a sama postać niejednokrotnie zmuszała ją do refleksji nad własnym zachowaniem.

„Berrak może być najgorszą kobietą na świecie”
Oya Unustası była gościem programu „Completely Different Conversations”, podczas którego opowiedziała o swojej pracy nad rolą Berrak. Aktorka nie ukrywała, że bohaterka, którą gra, należy do wyjątkowo trudnych postaci. – Berrak może być najgorszą kobietą na świecie – przyznała, opisując swoje pierwsze odczucia związane z tą rolą.
Unustası zwróciła uwagę przede wszystkim na sprzeczności drzemiące w jej bohaterce. Berrak jest matką, która urodziła dziecko, a jednocześnie podejmuje działania wyrządzające mu ogromną krzywdę. To właśnie ten kontrast sprawił, że aktorka miała trudności z emocjonalnym podejściem do postaci.
„Czuję się trochę dziwnie”
Aktorka wyznała, że wcielanie się w Berrak momentami wywołuje w niej bardzo specyficzne emocje. – Urodziła najsłodsze dziecko na świecie, ale wyrządza mu niewyobrażalne zło. Dlatego czuję się trochę dziwnie – powiedziała. Unustası podkreśliła jednak, że jako aktorka nie może ograniczyć się do oceniania swojej bohaterki. Jej zadaniem jest przede wszystkim znalezienie odpowiedzi na pytanie, dlaczego Berrak postępuje właśnie w taki sposób.
Opisy wszystkich odcinków "Róż i grzechów" przeczytasz TUTAJ.
– Jako aktorka staram się zrozumieć postacie, które gram, i zrobiłam to samo z Berrak. Starasz się wczuć w rolę, znaleźć coś wspólnego. Próbuję zrozumieć Berrak – wyjaśniła.
Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

Aktorka przyznała również z przymrużeniem oka, że sama bohaterka potrafi ją zirytować. – Berrak mnie denerwuje; robimy postępy w tym cyklu – stwierdziła.
Berrak stała się dla niej lustrem
Rola w „Różach i grzechach” okazała się dla Unustası czymś więcej niż tylko kolejnym aktorskim wyzwaniem. Jak przyznała, doświadczenia Berrak skłoniły ją do przyjrzenia się własnym zachowaniom. Aktorka określiła swoją bohaterkę mianem lustra, w którym mogła dostrzec również pewne cechy własnego charakteru.
– Chociaż wszyscy uważamy się za dobrych ludzi, w jakiś sposób nieświadomie krzywdzimy, a nawet manipulujemy tymi, których kochamy. Zrozumiałam to dzięki Berrak – wyznała.
Unustası zauważyła, że wcześniej postrzegała siebie jako osobę bardzo współczującą. Praca nad Berrak pozwoliła jej jednak dostrzec, że niektóre jej reakcje mogły wynikać nie tyle ze współczucia, ile z perfekcjonistycznego podejścia. – Uświadomiłam sobie, że choć myślałam, że jestem pełna współczucia, tak naprawdę interweniowałam z perfekcjonistycznej perspektywy. To była jedna z korzyści – podsumowała.
Trudna bohaterka, ważna lekcja
Choć Berrak jest postacią, która wzbudza silne emocje i może być trudna do zaakceptowania przez widzów, dla Oyi Unustası stała się również okazją do osobistej refleksji. Aktorka pokazuje, że nawet najbardziej negatywne postacie mogą skłonić wykonujących je artystów do zadawania pytań o ludzkie zachowania, relacje i granicę między troską a kontrolowaniem innych.
Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

Wydaje się więc, że Berrak nie jest dla Unustası jedynie „najgorszą kobietą na świecie”. To również bohaterka, dzięki której aktorka mogła spojrzeć na siebie z zupełnie innej perspektywy.
Premierowe odcinki telenoweli "Róże i grzechy" od poniedziałku do piątku o godz. 16:00 (22:00) w Novelas+.






































Komentarze