Camila Valero, od fanki „Jane the Virgin” do gwiazdy meksykańskiej wersji!
- Telenovela.pl

- 12 godzin temu
- 3 minut(y) czytania
"Moja Juana jest wyjątkowa" - zapewnia Camila Valero, gwiazda telenoweli "Historia Juany" i prawnuczka słynnej aktorki Silvii Pinal, Isabel z "Kobiety ze stali".

Prawnuczka Silvii Pinal („Kobieta ze stali”), wnuczka Sylvii Pasquel („Grzesznica”) i córka Stephanie Salas ("Dom kwiatów") – Camila Valero talent aktorski ma we krwi. Choć młoda gwiazda telenoweli „Historia Juany” (oryg. La historia de Juana) jest związana z branżą od kilku lat, produkcja ta jest jej pierwszą rolą w telenoweli. Meksykańska aktorka opowiada nam o swoim doświadczeniu na planie, rodzinnych inspiracjach i zawodowych marzeniach.
Jak trafiła do Ciebie rola w "Historii Juany"?
Juana trafiła do mnie w drodze normalnego castingu ; przeszłam przesłuchanie, potem miałam kolejne przesłuchanie i kolejne. Naprawdę zależało mi na tej roli; od momentu, gdy dostałam zaproszenie na przesłuchanie, nie mogłam się doczekać, żeby ją zagrać, bo uwielbiałam „Jane the Virgin” [amerykańska wersja], od początku jej premiery. Kiedy więc dowiedziałam się, że będą robić wersję meksykańską, byłam niesamowicie podekscytowana i pomyślałam: <<Muszę to zrobić, to musi być moje>>. Od samego początku bardzo podobał mi się nastrój, podobały mi się sceny, które mi przesłali; uznałam to za zabawne, ale też bardzo orzeźwiające. Sceny były czymś, czego nigdy wcześniej nie widziałam na przesłuchaniu do telenoweli i nie mówię, że jest dobre czy złe, po prostu miało w sobie coś wyjątkowego, bardzo nowego, bardzo orzeźwiającego, więc od tamtej chwili pomyślałam: <<Tak, absolutnie to zrobię>>.
Naprawdę podobała mi się Jane the Virgin, kiedy po raz pierwszy wyszła, więc kiedy dowiedziałam się, że powstanie wersja meksykańska, byłam tak podekscytowana, że pomyślałam: <<Muszę to zrobić>> - Camila Valero
Powstało kilka wersji, jaka jest Twoja Juana?
Moja Juana jest wyjątkowa, bardzo zabawna. Myślę, że komediowy akcent odgrywa w tym dużą rolę. Jest bardzo impulsywna, czasami bywa trochę niezdarna, ale to właśnie dlatego, że moim zdaniem jest zbyt szczera, przez co czasem sama się gubi. Jest bardzo czuła, bardzo rodzinna, bardzo dobrą przyjaciółką, a jednocześnie bardzo uczucuiową, co czasami działa na jej niekorzyść. Najważniejsze dla niej są ukończenie studiów, zostanie profesjonalistką i dobra praca. Jest oddana, inteligentna… same dobre rzeczy.
Jak wyglądała współpraca z Brandonem Peniche?
Była wspaniała. Jestem bardzo wdzięczna, że miałam takiego partnera jak Brandon. Poznaliśmy się na castingu i myślę, że od tamtej chwili panowała naprawdę dobra atmosfera, nawiązaliśmy świetną więź i świetnie się zrozumieliśmy. Brandon i ja czujemy, że mamy porozumienie, które nie zawsze musi być werbalne; to tak, jakbyśmy oboje czytali scenę i wiedzieli, dokąd zmierza, i naturalnie dochodzimy do tego samego tonu i podążamy w tym samym kierunku. To tak, jakbyśmy byli w ten sposób połączeni. On zagrał w o wiele większej liczbie telenoweli niż ja, więc wiele nauczyłam się również z jego sposobu pracy, jego sposobu analizowania sceny. Zdecydowanie, od momentu, gdy razem zrobiliśmy casting , pomyślałam: „Mam nadzieję, że to będziemy my”. To było miłe zaskoczenie, kiedy to się stało.
Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

Brandon i ja czuliśmy, że mamy pewne porozumienie, które nie zawsze musi być wyrażane słowami, jakbyśmy obydwoje czytali scenę i wiedzieli, dokąd zmierza, i po prostu rozumiemy ją w tym samym kierunku - Camila Valero
Jak myślisz, jak zareagowałabyś, gdyby przydarzyło się tobie to samo, co twojej postaci, to znaczy, gdybyś podczas wizyty u ginekologa przez pomyłkę została zapłodniona nasieniem mężczyzny, którego nie znasz?
Nie wiem, chyba zemdlałabym, najpierw zemdleje, a potem zobaczę [śmiech].
Więcej informacji o telenoweli "Historia Juany" na stronie:



































Komentarze