top of page

Nurgül Yesilcay: "Ludzie potrzebują różnych rodzajów seriali"

Nurgül Yesilcay, która dała życie Alanur w "Liście pożegnalnym" (oryg. Veda Mektubu), od dekad jest jedną z najpopularniejszych i najbardziej cenionych aktorek w Turcji. „Nie potrzebujemy aż tylu dramatów, ludzie nie potrzebują ich w takich ilościach. Życie jest teraz bardzo trudne. Kiedy ludzie wracają do domu, chcą się śmiać, odprężyć" - zdradziła.



Kilka dni temu informowaliśmy, że ani Alanur, ani Ziya i Seher nie pojawią się w finałowych odcinkach „Listu pożegnalnego”. Trójka głównych bohaterów serialu odeszła przed finałem. O tym, jak i dlaczego to się stało, można przeczytać tutaj.



Nurgül Yesilcay, która dała życie Alanur, od dekad jest jedną z najpopularniejszych i najbardziej cenionych aktorek w Turcji. My, polscy widzowie, poznaliśmy ją również w kilku znich, jak „Rozdarte serca” i „Sułtanka Kosem”. Aktorka, która w tym roku kończy 50 lat, zachowuje swoją młodzieńczość i energiczność. Potrafi ukryć co najmniej 5-10 lat swojego wieku, co możemy zobaczyć aktualnie w „Liście pożegnalnym”.



W serialu – choć miała swoje uwagi – uwielbiała pracować z innymi. Jednocześnie nie kryła swoich przemyśleń na temat tego, jakie seriale jej zdaniem powinien zostać nakręcone i emitowane w tureckiej telewizji.


„Nie potrzebujemy aż tylu dramatów, ludzie nie potrzebują ich w takich ilościach. Życie jest tu teraz bardzo trudne. Kiedy ludzie wracają do domu, chcą się śmiać, odprężyć. Potrzebujemy więcej, dużo więcej seriali komediowych. Dobrze by było też, gdyby w poważniejszych historiach było więcej humoru, żeby ludzie mogli się śmiać i chociaż na chwilę zapomnieć o codziennych troskach, które ich przytłaczają”- wyznała.



Więcej informacji o telenoweli "List pożegnalny" znajdziecie na stronie:


List pożegnalny - zwiastun Novelas+ (video)


Komentarze


Najnowsze

Polecamy w TV

bottom of page