top of page

Pierwsze wrażenia: "Dziedziczka"

Wielkimi wybuchami namiętności rozpoczęła się "Dziedziczka" (oryg. La herencia), nowa telenowela meksykańskiej Televisy, którą od 20 listopada możemy oglądać na antenie NOVELAS+.

Pierwsze pięć odcinków telenoweli "Dziedziczka" (oryg. La herencia), którą od 20 listopada możemy oglądać w Polsce na antenie telewizji Novelas+, upłynęło pod znakiem wielkich namiętności, co już jest dobrym prognostykiem na przyszłość. Przed nami niemal 80-odcinków produkcji Juana Osorio Ortiza ("Biały welon", "Mój grzech") i Roya Rojasa. Ten drugi był dotychczas tylko producentem pomocniczym przy poprzednich telenowelach Osoria. Przy "Dziedziczce" miał okazję awansować na równoprawnego producenta.


W "Dziedziczce" w rolach protagonistów występują Michelle Renaud i Matías Novoa. Fabuła oparta jest na "Dziedzictwu Del Monte" (oryg. Los herederos del Monte), produkcji Telemundo z 2011 roku z Marlene Favelą i Mariem Cimmarro w rolach głównych.


W pierwszym tygodniu widzieliśmy, jak Sara del Monte (Michelle Renaud) przybywa na farmę awokado należącą do jej niedawno zmarłego ojca Severiano del Monte (Leonardo Daniel), aby odebrać spadek. Mieszka tam pięcioro adoptowanych dzieci Severiano. Prawie wszyscy jej przyrodni bracia nią gardzą, jednak Juan (Matías Novoa), najstarszy z braci, stara się pogodzić interesy wszystkich. Juan zaczyna darzyć Sarę uczuciem, co budzi zazdrość jego narzeczonej Juliety (Paulina Matos).


Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

Przybycie Sary zmieni życie braci już na zawsze / fot. Televisa

Świetnym pokazem atrakcyjności wizualnej rozpoczął się ten remake, którego akcja rozgrywa się w wiejskim środowisku. Trzon historii stanowić będzie interakcja pomiędzy pięciorgiem rodzeństwa i Sarą, która musi mieszkać z nimi przez rok, aby móc odebrać „spadek”.


Sara jest jak czarna owca w rodzinie tylko dlatego, że jest córką jednej z kochanek Severiano (rewelacyjna Elizabeth Álvarez w roli Déborah). Jednak ze względu na praktyczność, jako jedyna ma prawo krwi do fortuny magnata awokado. Ironią losu jest to, że blond bohaterka trafi do jaskini lwa, bo mimo że ukończyła ekonomię i finanse, nie ma środków do życia.


Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

Elizabeth Alvarez daje prawdziwy pokaz aktorstwa w roli wielowymiarowej Deborah / fot. Televisa

Każdy z braci klanu del Monte ma odmienną osobowość, od delikatnego Lucasa (Juan Pablo Gil) po bezwzględnego Pedro (Daniel Elbittar). Najbardziej tajemniczy ze wszystkich wydaje się na tę chwilę Juan, bohater, o którym powiedziano nam tylko, że jest biologicznym bratem Pedra i że ma plany małżeńskie z Julietą. To był klasyczny początek, w którym łamacz serc ma już związek, a pojawia się kolejna kobieta, aby wstrząsnąć jego światem.


Pozostała część fabuły jest typowa dla telenowel rozgrywających się na prowincji. Jest więc niewierność, niesprawiedliwość, nienawiść i tajemnice. Dobrą rzeczą jest to, że biorą w tym udział uznani aktorzy, tacy jak Roberto Blandón, Juan Carlos Barreto i Tiaré Scanda. Warto podkreślić również Verónicę Jaspeado, która wcieliła się w rolę bardzo szczególnej guwernantki.


Jak już wspomnieliśmy wcześniej, Elizabeth Álvarez jest tą, która wypełnia ekran swoją obecnością i psotami. Jej wątek z Juliánem Gilem jest atrakcyjny, mimo że jego postać ma wzloty i upadki. Młoda obsada, którą tworzą Mildred Feuchter, Christian Ramos, Nicole Curiel i Esmeralda Gómez, stanowi dobre wsparcie dla głównego wątku fabularnego. Ten kwartet rzeczywiście wygląda naturalnie w swoich występach.



Scenariusz "Dziedziczki" napisali Pablo Ferrer García-Travesí i Santiago Pineda, za adaptację odpowiadali Jaime Sierra, Helena Aguilera i Hugo Moreno Cano. Reżyserem scenicznym jest Aurelio Ávila.



1078 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comments


Najnowsze

Polecamy w TV

bottom of page